"Piłka jest na aucie wtedy, gdy całym swym obwodem przejdzie odległość równą obwodowi piłki" - Andrzej Zydorowicz, tv
 
Rozmowa ŁUKASZA BRODZIKA z PIOTREM NISZTOREM: Wiele afer nigdy nie ujrzałoby światła dziennego, gdyby nie dziennikarze
Administrator 25 kwietnia 2026

Dziennikarz śledczy TV Republika Piotr Nisztor, który otrzymał nagrodę Watergate za publikacje śledcze dotyczące układu polityczno-biznesowego w KGHM w konkursie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich powiedział Łukaszowi Brodzikowu, że zajmowanie się trudnymi tematami może narażać dziennikarzy na przykre konsekwencje. Mimo to uważa, że jego praca ma głęboki sens:

„Pracuję już ponad 20 lat w tej branży, z tego większość jako dziennikarz śledczy. Muszę powiedzieć, że to, iż tę nagrodę otrzymałem, jest dla mnie bardzo ważne, bo to oznacza, że moja praca ma sens, że to co robię po prostu pomaga w obnażaniu nieprawidłowości, patologii i przede wszystkim w zmianach na lepsze” – zaznaczył laureat Nagrody SDP w kategorii Watergate.

„Akurat temat dotyczący tego, co dzieje się w KGHM-ie, czyli największym koncernie wydobywczym, miedziowym nie tylko w Polsce, ale jednym z największych na świecie, zmienił sytuację. Ci, którzy byli bohaterami tego materiału, przestali być członkami zarządu KGHM-u.A jeśli chodzi o konsekwencje, no cóż, to zawsze jest tak, że przy trudnych tematach śledczych trzeba się liczyć z konsekwencjami. Trzeba się liczyć z tym, że nie tylko będą pozwy, które są widocznym elementem, pewnego rodzaju próbą zastraszenia, takim efektem mrożącym, szczególnie jeśli dotyczy to dużych sum pieniędzy, które w tych pozwach cywilnych się pojawiają” – mówił Nisztor.

„No ale jest też ta strona mniej widoczna, a dużo bardziej bolesna, czyli różnego rodzaju próby dyskredytacji, próby zastraszania. Niestety spotkałem się z taką, można powiedzieć, najbardziej szokującą formą zastraszania – wprost sugerowania, a wręcz nagrania, które zostały ujawnione dotyczące planu, jaki miał na mnie jeden z funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa. Dla mnie osobiście były czymś szokującym” – podsumował Piotr Nisztor.

Łukasz Brodzik

 

 

Źródło: sdp.pl