Gdy późną nocą ponownie przekraczaliśmy bramę więzienia na Rakowieckiej w Warszawie, wszyscy byliśmy poruszeni i w pewnym sensie zmienieni. A przecież każdy z nas wiedział wcześniej o tych sprawach dość dużo…

Zwiedzanie Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych w Warszawie rozpoczęliśmy od udziału we Mszy Świętej, odprawionej przez księdza Tomasza Trzaskę – kapelana Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL.

Spotkanie tuż przed Świętem Niepodległości, w miejscu byłej komunistycznej katowni polskich patriotów i masowych rozstrzeliwań w okresie Powstania Warszawskiego, w sali wypełnionej młodzieżą – stworzyły wyjątkową atmosferę. Pomodliliśmy się wspólnie za dusze katowanych i pomordowanych, za ich bliskich.

Ucieszyły nas ciepłe słowa i wezwanie do pilnowania prawdy skierowane przez księdza Trzaskę wobec Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Przekazujemy je na łamach naszego portalu dalej.

Naszym przewodnikiem był kolega Jarosław Wróblewski, członek Oddziału Mazowieckiego SDP, pracownik Muzeum, autor wielu książek, redaktor biuletynu „Rakowiecka 37”, którego dwa kolejne numery otrzymaliśmy w prezencie.

Dziękujemy i polecamy, to świetne pismo, a właściwie za każdym razem książka.


Zabijemy was i nikt się nie dowie…
Jarek jest człowiekiem wyjątkowym. Opowiada z pasją, niezwykłą znajomością byłego więzienia, życiorysów więzionych ale także i katów.

Najbardziej poruszająca w jego słowach jest jednak miłość wobec ofiar i ich bliskich, troska o to by Muzeum było miejscem prawdziwej pamięci o bohaterach, pamięci będącej zwycięstwem prawdy nad kłamstwem, miłości nad nienawiścią, dobra nad złem, ofiar nad oprawcami.

Bo katowani na Rakowieckiej polscy patrioci mieli być także zapomniani. Mieli nie mieć nawet grobów, ich ciała miały być splugawione a rodziny skazane na mękę niepewności i niewiedzy.

Takie groźby często cytowane są na wystawie. „Zabijemy Was i nikt nigdy się nawet o tym nie dowie”. Dzięki Muzeum zwycięża prawda.

Porusza, że każdy bliski byłych więźniów, dziś to już wnuki, znajduje tutaj serdeczną troskę, szacunek, zrozumienie. Często także nieznaną prawdę.

To rodziny, których cierpienie nie kończyło się nawet wraz z uwolnieniem. Traktowane były w komunistycznej Polsce jako obywatele drugiej kategorii, z wilczymi biletami, zakazami wstępu na uczelnie, żyły nadal w strachu, pod obserwacją bezpieki.
Rakowiecka 37
Ogromnie cieszy widoczny rozwój Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych, wielki wysiłek jego budowniczych. Niektóre elementy są już na poziome światowym, jak rekonstrukcja tajnej drukarni, multimedialna wystawa o Solidarności Walczącej, filmy w salce kinowej.

Choć oczywiście najbardziej poruszają miejsca straceń, prawdopodobny były „mokry karcer”, wspomnienia katowanych. To miejsce ma wielki potencjał i wspaniałą załogę, która jest w stanie uczynić z niego ważny ośrodek przywracania prawdy historycznej i przekazywania jej następnym pokoleniom, opowiadania jej gościom z całego świata.

To także wyjątkowa placówka badawcza – dziś jej organizatorem jest Instytut Pamięci Narodowej. Uświadomiliśmy sobie jak wiele o zbrodniach komunistycznych i niemieckich jeszcze nie wiemy. Jak wielu bohaterów wciąż nie zostało godnie pochowanych.

Muzeum na Rakowieckiej 37 wykonuje tę pracę. Nic dziwnego, że ściąga także ataki, że pojawiają się próby skasowania tego wysiłku.

Stale tam coś się dzieje, koncerty, spotkania, nowe wystawy. Warto śledzić stronę rakowiecka37.pl i uczestniczyć.
Michał Karnowski
prezes Oddziału Mazowieckiego SDP
dziennikarz portalu TAK
Tekst: Michał Karnowski
zdj. Michał Karnowski
#gallery-1 {
margin: auto;
}
#gallery-1 .gallery-item {
float: left;
margin-top: 10px;
text-align: center;
width: 33%;
}
#gallery-1 img {
border: 2px solid #cfcfcf;
}
#gallery-1 .gallery-caption {
margin-left: 0;
}
/* see gallery_shortcode() in wp-includes/media.php */



























